Nerwy zawsze na wodzy, czyli jak radzić sobie ze zdenerwowaniem

Nerwy zawsze na wodzy, czyli jak radzić sobie ze zdenerwowaniem

Marzysz o spokoju stoika? W dzisiejszych czasach ta postawa, choć bardzo ceniona, jest raczej trudna do wypracowania. Mimo wszystko warto spróbować, bo stres nie powinien przejmować kontroli nad naszym życiem.

Od najmłodszych lat znamy smak zdenerwowania. Wywoływanie do odpowiedzi w szkole powodowało lawinę reakcji – trzęsące się dłonie, grzęznący w gardle głos, rumieniec na policzkach i dekolcie, przyśpieszony puls. W dorosłym życiu zapewne wspominamy te chwile z sentymentem, ale przecież nie zapomnieliśmy, jak to jest się stresować. Wystąpienia publiczne, obowiązki w pracy, studia, rozmowy kwalifikacyjne – to codzienne źródła stresu i zdenerwowania. Również życie rodzinne nie zawsze rozpieszcza. Czasami wracamy zmęczeni do domu, a w nim czeka nas sprzeczka z partnerem lub rozmowa ze zbuntowanym nastolatkiem. Istnieje jednak kilka metod, których praktykowanie pomoże nam wychodzić z tych trudnych momentów z ocalałymi nerwami.


Oddychaj – to naprawdę pomaga

Oddychamy automatycznie, nie skupiając się zupełnie na tej kluczowej funkcji życiowej. Nie jesteśmy nauczeni świadomego oddychania, które napełniałoby nas dobrą energią i poprawiało jakość życia. Zamiast tego nasz oddech jest płytki, nieprawidłowy i nie daje nam tyle, ile daje pogłębione, świadome oddychanie. A w stresującym momencie dodatkowo zdarza nam się wstrzymywać oddech. To bardzo zły nawyk, bo powinniśmy wtedy robić coś zupełnie odwrotnego, mianowicie, powoli i w skupieniu wtłaczać powietrze do naszych płuc. Czyniąc to, już po chwili poczujemy się spokojniejsi, bo napięcie nie będzie kumulowało się w naszym ciele. Rytmiczny oddech poprawia też pracę mózgu i uspokaja serce.


Sięgnij po zioła

Napar z lawendy lub herbatka z melisy, jeśli tylko mamy czas, aby je przygotować, na pewno pomogą zmniejszyć napięcie nerwowe. Kilka chwil spędzonych w fotelu z kubkiem ziół i w towarzystwie relaksacyjnej muzyki, to nie strata czasu, ale metoda na wyhamowanie oraz poukładanie myśli.


Pobiegaj lub wyjdź na spacer

Sport to najlepsza metoda rozładowywania emocji. Niezależnie od tego czy najbardziej stresujący dzień masz już za sobą, czy ma on dopiero nadejść, załóż sportowe buty i wyjdź z domu przewentylować płuca. Długi bieg, spacer, jazda na rowerze – bez ponoszenia kosztów i planowania stają się natychmiastowym lekiem na zdenerwowanie.


Stalowe nerwy buduj codziennie

Na działanie stresu można się nieco uodpornić. Oczywiście to kwestia jednoczesnego działania różnych czynników, począwszy od odżywiania, a skończywszy na relacjach międzyludzkich. Po pierwsze więc, odżywiaj się lepiej. Kawę zamień na zioła i herbatę, pij dużo wody, jedz produkty bogate w magnez oraz witaminy z grupy B, które pozytywnie wpływają na pracę mózgu. Unikaj palenia papierosów, bo tylko chwilowo redukują stres. Poza bieganiem czy jazdą na rowerze, uprawiaj jogę. Joga pomaga się odstresować, zapanować nad swoimi myślami i kontrolować oddech. Zwiększa też wydajność umysłową i działa przeciwbólowo. Zadbaj także o odpowiednio długi sen. Staraj się kłaść do łóżka i wstawać o podobnych porach, by uniknąć rozdrażnienia lub bólu głowy spowodowanego zbyt krótkim lub zbyt długim odpoczynkiem. Relaks zapewni Ci też masaż, ciepła kąpiel lub domowe spa.

Wreszcie, jeśli tylko czujesz potrzebę, porozmawiaj z bliskimi. Nawet, jeśli z jakimś problemem musisz uporać się samodzielnie, to wyrzucenie z siebie i zwerbalizowanie myśli, przynosi po prostu ulgę, a czasem odświeża też spojrzenie na zaistniałą sytuację.


Elżbieta Gwóźdź